Archiwa kategorii: Cytaty

Cytat z „Drogi”

20150916_203349

Idę do miejsca, którego nie znam, bo wszystkie miejsca, które znałem, mi nie wystarczały. Nie tłumaczyły. Czego? Wszystkiego. Bo musi istnieć. Jakieś proste wytłumaczenie. Proste jak struna światła. Proste jak oddech. Proste jak bezkres błękitnego nieba. Bo życie i rzeczywistość nie mogą być pokiełbaszoną łamigłówką, splątanym węzłem zdarzeń i chęci. Idę, bo chcę wiedzieć, poznać, znaleźć coś, czego nie wiem, czego nie znam, czego znaleźć niepodobna.

Cytat z książki „Droga

Cytat z „Drogi” – książki o Camino. Nr 03

„Czego można się nauczyć od oceanu? Chyba jakiegoś spokoju. Dystansu. Do czego? Do wszystkiego. Gdy nie mamy dystansu, każda rzecz urasta do rangi palącego problemu. W końcu problemem stajemy się my, zaangażowani bezkreśnie w chwilowe zagadnienia, tracący z oczu życie, cały jego ogrom, piękno, przemijalność.”Atlantyk przed wschodem słońca

Cytat z „Drogi” – książki o camino. Nr 02

„Otaczają mnie sosny. Są jeszcze młode. Posadzone kilka lat temu. Będzie z tego z czasem las. Czas to przestrzeń. Możliwość. Szansa na zrealizowanie się różnych rzeczy. Czas to dar. Bez niego nic nie mogłoby się stać, wydarzyć, urosnąć, zakwitnąć. Często mamy pretensje do czasu, że zabiera, nasze życie, to co kochamy, to co chcielibyśmy zachować. Ale to błąd. Błąd tego chcenia. Bo czas to dar. Niczym niezasłużony. Całkiem jak nasze życie.”camino droga

Cytat 01 z „Drogi”

Postanowiłem, dodatkowo niejako, zamieszczać cytaty z „Drogi”, nawet jeśli wcześniej, gdzieś się pojawiły. Takie cytaty, które jakoś znaczą, zapamiętują się, brzmią.  Jeśli Tobie, jakiś fragment albo zdanie z tej książki przypadnie do gustu lub serca, to proszę o sygnał. Też w tej serii zamieszczę. Więc cytat pierwszy:

„Dlaczego nazywam, to co robię, podróżą? Czemu nie pielgrzymką? Nie wiem. Myślę o tym różnymi słowami. Ostatecznie rzecz biorąc, słowa nie są najważniejsze, wbrew zapewnieniom wszystkich wysokich autorytetów. Liczy się to, co człowiek robi, to po co to robi i to czy dochowuje raz danego słowa, czy strzeże wierności raz podjętej decyzji. Taka stałość nie jest prosta. I wcale nie jest, jakby chcieli niektórzy, kamienna albo twarda. Jest zupełnie odwrotnie. Wymaga ona, ta wierność właśnie, wrażliwego serca. Wymaga chuchania na płomyk, jaki w nim się zapalił. Bo z serca się bierze. Bo stamtąd bierze się wszystko. I wierzę jakoś, że idąc gdzieś w nieznane-nieznane, jakimś cudem dojdę do swojego serca. Jakimś cudem odnajdę je na nowo.”